Antonio Gramsci, zapomniany ideolog

Rewolucja nowej lewicy


Nie wszyscy komuniści byli zwolennikami zbrojnej rewolty. Krwawy sukces w Rosji wcale nie oznaczał, że stanowi ona uniwersalną receptę na przejęcie władzy. Przebieg wydarzeń w pierwszej połowie lat 20-tych zdecydowanie to potwierdził. Rewolucja przegrywała, a zdemoralizowane wojną i nędzą masy odchodziły od proletariackich ideałów. W tej dokładnie chwili pojawił się człowiek, który postanowił sformułować antidotum na kryzys bolszewickiej strategii: Antonio Gramsci.


Urodzony na Sardynii w 1891 roku Gramsci studiował filozofię i historię na uniwersytecie w Turynie.


Jak pokonać chrześcijaństwo


Od 1913 był członkiem partii socjalistycznej, a 3 lata później zrezygnował ze studiów i został zawodowym politykiem. W 1919 roku założył prokomunistyczną gazetę Nowy Porządek, a 2 lata później, wspólnie z Palmiro Togliattim, partię komunistyczną. W 1924 roku zostaje deputowanym, w 1926 aresztowany i sądzony w 1928, zostaje skazany na 12 lat więzienia, którego nie opuścił niemal do samej śmierci w 1937 roku. Najważniejszy okres aktywności Gramsciego przypada na początek lat dwudziestych, kiedy to liczono jeszcze na zwycięski pochód rewolucji. W 1920 roku Gramsci współorganizował i opracował teoretycznie tzw. turyńskie rady fabryczne, które miały stać się zaczynem bolszewickiej rewolucji: "Dzisiaj komitety te ograniczają się do władzy kapitalisty w fabryce i pełnią funkcje arbitrażowe i dyscyplinarne. Rozszerzone i wzbogacone, staną się jutro organami władzy proletariackiej i zastąpią kapitalistę, we wszystkich jego użytecznych funkcjach kierowania i zarządzania przedsiębiorstwem." Wkrótce po spacyfikowaniu ruchu i po przejęciu władzy przez Mussoliniego wyjechał do Moskwy, biorąc aktywny udział w pracach Kominternu. Gramsci podzielał leninowski cel polityczny - budowę "robotniczego raju", już jednak wówczas miał swój własny, oryginalny pomysł na jego realizację. Dobrze zaznajomiony ze specyfiką włoskiej obyczajowości i kultury Gramsci uważał, że chrześcijaństwo jest siłą wiążąca razem całe społeczeństwo: chłopów, robotników, arystokrację, duchowieństwo w jednorodną kulturę. Na tej podstawie polemizował z leninowską tezą, że masy mogą powstać i obalić rządzącą nadbudowę. Nie pozwoli im na to ich chrześcijańska wiara. Ludzie nie będą walczyć o coś, w co tak naprawdę nie wierzą.


Obalić wartości


Instytucje społeczne takie jak szkoła, partie polityczne, media, kościoły i inne odgrywają znacznie większą rolę w zdobyciu i utrzymaniu dominacji aniżeli sama władza polityczna. Klasa rządząca dąży do ustanowienia moralnego i ideologicznego przywództwa, hegemonii nad społeczeństwem poprzez zakorzenienie tych wartości wśród większości społeczeństwa. Wypływa stąd, zdaniem Gramsciego, wniosek, że ruch rewolucyjny nie może się ograniczać wyłącznie do obalenia państwa, musi odnieść zwycięstwo także, a może przede wszystkim, w dziedzinie wartości, łamiąc intelektualną i kulturalną dominację klasy rządzącej. Ruch rewolucyjny musi stworzyć kontrhegemonię, co oznacza ustanowienie ruchu socjalistycznego z jego własnymi instytucjami. W odróżnieniu od "wojny manewrowej" (która udała się w Rosji ze względu na słabość caratu), w sytuacji, gdy klasa rządząca w pełni panuje nad społeczeństwem, powinna być prowadzona "wojna pozycyjna", wojna o społeczeństwo.

Wbrew rozpowszechnionej opinii Gramsci nie zostawił gotowej recepty na budowę rewolucyjnego ruchu. Nie stworzył żadnego dogmatu. Zdecydowaną większość jego pisarskiego dorobku stanowią teksty pisane w trudnych, wręcz ekstremalnych warunkach uwięzienia i przewlekłej choroby. Jego przekaz jest często niejasny. Z całości wyłania się jednak idea, która na dobre odmieniła mentalność bolszewickich rewolucjonistów:

"Cóż może przeciwstawić klasa nowatorska temu gigantycznemu kompleksowi szańców i fortyfikacji klasy panującej? Musi mu przeciwstawić ducha rozłamu, czyli stopniowe zdobywanie własnej świadomości historycznej, ducha rozłamu... wszystko to wymaga stopniowej pracy ideologicznej, a pierwszym jej warunkiem jest dokładna znajomość terenu badań. Wynikają z tego określone wskazania dla każdego ruchu kulturalnego, który chciałby zastąpić ogólnie przyjęte poglądy [światopogląd chrześcijański] i w ogóle wszelkie dawne koncepcje świata: 1) niezmordowanie powtarzać własne argumenty... powtarzanie jest bowiem środkiem dydaktycznym, działającym najskuteczniej na umysłowość ludu... Nasza doktryna nie jest doktryną zbuntowanych niewolników, jest to doktryna władców, którzy w codziennym trudzie przygotowują broń, by zapanować nad światem."


Długi marsz poprzez instytucje


Zdaniem amerykańskiego komunisty i eksperta od Gramsciego, Carla Boggsa, być może żaden z dwudziestowiecznych teoretyków nie przyczynił się w większej mierze do odrodzenia marksizmu niż Antonio Gramsci, którego dzieła stały się począwszy od wczesnych lat 60-tych niezwykle popularne w zachodnich sferach lewicowych. Decydowały uniwersalizm i prostota przekazu włoskiego komunisty. Gramsci odkrył istotny mechanizm, który rządzi współczesnym społeczeństwem: o zakresie wpływów nie decyduje wyłącznie władza polityczna, ale także instytucje społeczne, kulturalne, religijne. Zwycięstwo w tych obszarach aktywności zapewni również władzę polityczną. Potrzebny jest "długi marsz poprzez instytucje" - media, uniwersytety, kościoły, centra władzy i kultury. Ale samo przejęcie instytucji nie zapewni hegemonii. Potrzebne jest zniszczenie fundamentów obyczajowych, religijnych, moralnych, na których opiera się stare społeczeństwo: szacunku dla władzy, poszanowania religii, przywiązania do instytucji rodziny.

Jako jeden z najważniejszych komunistycznych ideologów XX wieku, Gramsci uchodzi za teoretyka, który postawił marksizm na głowie, argumentując, że to nadbudowa determinuje polityczną bazę, a nie, jak chciał tego Marks, odwrotnie. Jednocześnie ideowe powinowactwo Gramsciego z naukami Marksa i Engelsa nie budzi wątpliwości. Obok zasadniczych kwestii, jak walka klas, władza, własność środków produkcji, wszyscy trzej ogromne znaczenie przywiązywali do dziedziny moralnej, obyczajowej, zagadnień religii, rodziny i wychowania. W tym sensie Gramsci jedynie uwypuklił istotną treść ideologii marksistowskiej.


Powrót do źródeł komunizmu


Manifest komunistyczny to w istocie polemika z przeciwnikami zawłaszczenia własności prywatnej, zniesienia rodziny, przeciwnikami społecznego wychowania dzieci, obrońcami religii chrześcijańskiej. Podobnie jak u Gramsciego, walka toczy się w sferze "nadbudowy":

Zniesienie rodziny! Nawet skrajni radykałowie oburzają się na ten haniebny zamiar komunistów. Na czym opiera się współczesna rodzina, rodzina burżuazyjna? Na kapitale, na dorobku prywatnym. Całkowicie rozwinięta istnieje ona tylko dla burżuazji; ale jej uzupełnieniem jest przymusowy brak rodziny u proletariuszy oraz prostytucja publiczna. Rodzina burżuazyjna zaniknie naturalnie wraz z zanikiem tego swego uzupełnienia... Zarzucacie nam, że chcemy znieść wyzysk dzieci przez rodziców? Przyznajemy się do tej zbrodni. Ale - powiadacie - najtkliwsze stosunki skazujemy na zagładę, gdy wychowanie domowe zastępujemy przez społeczne... Burżuazyjne frazesy o rodzinie i wychowaniu, o tkliwym stosunku między rodzicami a dziećmi stają się tym wstrętniejsze, im bardziej... zerwane zostają wszelkie więzy rodzinne u proletariuszy... Ale wy, komuniści, chcecie wprowadzić wspólność żon - wrzeszczy nam chórem cała burżuazja... Nie ma zresztą nic śmieszniejszego niż wysoce moralne oburzenie naszych bourgeois z powodu rzekomej oficjalnej wspólności żon u komunistów. Komuniści nie mają potrzeby wprowadzać wspólności żon, istniała ona niemal zawsze.

Nasi bourgeois, nie zadawalając się tym, że mają do rozporządzenia żony i córki swych robotników - nie mówiąc już o prostytucji oficjalnej - znajdują specjalną przyjemność we wzajemnym uwodzeniu swoich małżonek. Komunizm zaś znosi wieczyste prawdy, znosi religię, moralność, zamiast nadać im nową formę... Do czego sprowadza się to oskarżenie?... Rewolucja komunistyczna jest najradykalniejszym zerwaniem z przekazanymi nam stosunkami własności; nic dziwnego, że w swym przebiegu przyniesie ona również najradykalniejsze zerwanie z przekazanymi nam ideami...

Dopełnieniem nieco dwuznacznego, chwilami niejasnego Manifestu jest późniejsza o 30 lat praca Fryderyka Engelsa Pochodzenie rodziny, własności prywatnej i państwa:

Co to znaczy: nieuregulowane stosunki płciowe? Znaczy to, że działające obecnie lub za dawniejszych czasów zakazy ograniczające wówczas nie istniały... Niewątpliwie stwierdzone jest również, że zazdrość jest uczuciem zjawiającym się stosunkowo późno. To samo dotyczy pojęcia kazirodztwa. Nie tylko brat i siostra byli niegdyś mężem i żoną - u wielu ludów dziś jeszcze dozwolone są stosunki płciowe pomiędzy rodzicami i dziećmi.

Nie była ona [monogamia] bynajmniej owocem indywidualnej miłości płciowej, z którą nie miała nic wspólnego, ponieważ małżeństwa pozostały jak dawniej małżeństwami z wyrachowania...

Tak więc małżeństwo monogamiczne bynajmniej nie wkracza do historii jako pojednanie między mężczyzną i kobietą, a tym mniej jako jego najwyższa forma. Przeciwnie. Występuje ono jako ujarzmienie jednej płci przez drugą, jako proklamowanie... wrogości płci...

... pierwsze przeciwieństwo klasowe, jakie występuje w historii, zbiega się z rozwojem antagonizmu między kobietą a mężczyzną w małżeństwie pojedynczej pary, a pierwszy ucisk klasowy - z uciskiem żeńskiej płci przez męską.

Wraz z przejściem środków produkcji na własność społeczną pojedyncza rodzina przestaje być gospodarczą jednostką społeczeństwa. Prywatne gospodarstwo domowe przekształca się w przemysł społeczny. Opieka nad dziećmi i ich wychowanie stanie się sprawą społeczną: społeczeństwo będzie się opiekować wszystkimi dziećmi jednakowo...


Walka o rodzinę


Nie bez powodu klasycy ideologii komunistycznej poświęcali tak wiele uwagi sprawom rodzinnym, "rodziny burżuazyjnej", małżeństwu monogamicznemu, wychowaniu dzieci. Powstawały całe traktaty naukowe, poświęcane kwestiom rodziny, stosunków społecznych, płci, analogii uzasadniających wygodne tezy poszukiwano nawet w świecie zwierząt. Pierwsi konstruktorzy człowieka nowego typu, nowego społeczeństwa, świetnie rozumieli znaczenie instytucji rodziny i jej podstawowej funkcji wychowawczej. Bez jej wykorzenienia, stworzenie nowego oblicza świata nie było możliwe. W pewnym sensie potwierdzali w ten sposób prymat "nadbudowy" nad "bazą" oraz słowa swojego włoskiego spadkobiercy, który odrobinę prześcigał ideową śmiałością antenatów:

Cała funkcja wychowania i kształcenia nowych pokoleń musi stać się z prywatnej funkcją publiczną...

... równolegle ze szkołą jednolitą rozwijać się będzie przypuszczalnie sieć przedszkoli i innych pokrewnych instytucji, w których jeszcze przed osiągnięciem wieku szkolnego dzieci wdrażane będą do pewnej dyscypliny...

Szkoła jednolita... winna kultywować życie zbiorowe w dzień i w nocy...

Instynkt płciowy doznawał w toku rozwoju społeczeństwa więcej przeszkód i zahamowań niż jakikolwiek inny. Jego "regulowanie" z racji zawartych w nim sprzeczności, a także perwersji, jakie mu się przypisuje, wydaje się czymś szczególnie "nienaturalnym", stąd też tak częste w tej dziedzinie odwoływanie się do "natury".

Nowy typ człowieka, jakiego wymaga racjonalizacja produkcji i pracy, nie może się rozwinąć, dopóki życie płciowe nie zostanie odpowiednio uregulowane, dopóki i to także nie będzie "zracjonalizowane".


Społeczeństwo robotów


Na drodze do budowy społeczeństwa nowego typu instytucja rodziny z jej funkcją wychowawczą miała ulec destrukcji. Nowy ład miał być oparty na przymusie, a ten wykluczał podmiotowość człowieka i rodziny. Gramsci interesował się zagadnieniem przymusu w organizacji produkcji. Był zdania, że wprowadzona przez Trockiego w Rosji "zasada bezpośredniego i pośredniego przymusu w dziedzinie organizacji produkcji i pracy była słuszna" , uważał jednak, że zastosowane środki, tworzenie zmilitaryzowanych armii pracowników, były niewłaściwe. O wiele lepsze rezultaty osiągano w amerykańskich przedsiębiorstwach Forda. Gramsci nie szczędził słów uznania dla "amerykańskiego fenomenu, który stanowi największy po dziś dzień zbiorowy wysiłek zmierzający do wytworzenia - w niesłychanym tempie i z nigdy dotychczas nie spotykaną świadomością celu - nowego typu pracownika i człowieka".

Fordowscy inspektorzy badali nie tylko wydajność pracy robotników, zajmowali się również ich życiem prywatnym. "Badali" "moralność" robotników, spożycie alkoholu, ich życie rodzinne i seksualne. Wszystko po to, aby uzyskać trwałą sprawność mięśniowo-nerwową swoich robotników. Gramsci z uznaniem stwierdzał, że "walka z alkoholizmem, tym najgroźniejszym czynnikiem destrukcji sił robotniczych, staje się funkcją państwa". To samo dotyczyło życia płciowego, bo, jak mówił "nadużywanie i nieregularność funkcji płciowych jest najgroźniejszym po alkoholizmie wrogiem energii nerwowej". W systemie amerykańskim upatrywał pozytywnych i pionierskich tendencji: "Podejmowane przez Forda próby wglądania, za pomocą kadry inspektorów, w życie prywatne swych podwładnych i kontrolowanie, na co wydają swoje zarobki i w ogóle jak żyją, to oznaka tendencji na razie jeszcze "prywatnych" i ukrytych, ale które w pewnym momencie mogą stać się ideologią państwową, zaszczepioną na purytańskiej tradycji...


Prekursor eurokomunizmu i pierestrojki


Gramsci pisał do końca życia, a wierni przyjaciele i ideowi spadkobiercy zadbali, żeby jego nauki "wojny pozycyjnej", "marszu poprzez instytucje" i "kontr hegemonii" znalazły zastosowanie w życiu.

W latach 50-tych ideologiczny wpływ Gramsciego najwyraźniej uwidocznił się w partii włoskiej, której przewodniczącym był najbliższy w swoim czasie współpracownik Gramsciego, P. Togliatti. Gramsci nadawał się wyśmienicie do wypełnienia politycznej próżni wywołanej fiaskiem ery Stalina. Partia, nie tylko włoska, potrzebowała lekarstwa na najgorszą z możliwych, politycznych przypadłości - kompromitację, a w zapiskach Gramsciego była gotowa recepta. W ciągu kolejnych dwóch dziesięcioleci zachodnie partie komunistyczne wzmocniły szeregi na tyle, aby w niedalekiej przyszłości realnie myśleć o przejęciu władzy. Na bazie idei Gramsciego, ogłoszonego wkrótce twórcą "włoskiej drogi" do komunizmu, powstawał eurokomunizm, a w wyborach do Izby Deputowanych w 1976 r. włoska partia komunistyczna uzyskała 34,4% głosów.

Eurokomunizm nie był jedynym i najważniejszym owocem twórczości Gramsciego. Jego dokonaniami interesowali się zarówno sowieccy stratedzy przygotowujący głasnost i pierestrojkę w Związku Sowieckim, jak i ich liberalni partnerzy w konwergencji po drugiej stronie Atlantyku. To właśnie ci ostatni w najpełniejszym stopniu wykorzystywali i wykorzystują po dziś dzień nauki sardyńskiego filozofa.


Amerykańskie żniwa


Ideologia Gramsciego pojawiła się na amerykańskim rynku politycznym na przełomie lat 50-tych i 60-tych za sprawą amerykańskiego Instytutu Studiów Politycznych. Scott Powell dociekliwy obserwator poczynań Instytutu, pisał latem 1988 roku:

Inspiracja i kierunek działalności IPS pochodzi od Antonio Gramsciego, włoskiego komunisty-teoretyka, który postawił Marksa na głowie, argumentując, że kulturalna nadbudowa determinuje polityczną i ekonomiczną bazę. Podobnie jak Gramsci, członkowie IPS przyjęli imperatyw "długiego marszu poprzez instytucje" - media, uniwersytety, instytucje publiczne, religijne i kulturalne. Poprzez oddziaływanie przez te instytucje, wartości kulturalne zostaną zmienione a moralność osłabiona, przygotowując warunki do przejścia władzy politycznej i ekonomicznej w ręce radykalnej lewicy.

Publikacje IPS-u, filmy i inne prace odnoszą się do wartości humanistycznych, ale umieszczają te wartości w krzywym zwierciadle rzeczywistości. Fakt, że IPS jest zazwyczaj określany jako organizacja liberalna wskazuje, że Instytut z powodzeniem maskuje swój radykalny charakter przed tradycyjnymi liberałami, lub, że znaczenie słowa liberalizm zostało radykalnie zmienione.

Gramsci miał i ma do tej pory ogromny wpływ na lewicowe kręgi amerykańskie. W przeciwieństwie jednak do innych wielkich komunistycznego świata: Marksa, Lenina, Mao, Trockiego, Che Gueavary, Marcuse`a, uznanie dla jego nazwiska nie wiąże się z otwartym, egalitarnym kultem jednostki. Jego twarz nie pojawiała się na transparentach i plakatach. Nauki Gramsciego nie są dla wszystkich, są dla elity. Stąd ideowy urobek Gramsciego łatwiej obserwować nie przez bezpośrednie odniesienie do jego nauki, ale poprzez spustoszenie cywilizacyjne: społeczne, polityczne, obyczajowe i religijne, jakie na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat dokonało się w Stanach Zjednoczonych.


DARIUSZ ROHNKE

Z książki “Fatalna fikcja”

Wybór i śródtytuły - red.